Administrator baz Marki

Na ostatnim kursie na jakim byłem przepiłem sam siebie. Pracuję jako administrator baz Marki, już dziesięć lat i żaden kurs nie jest w stanie nauczyć mnie czegoś nowego. Uważam, że wiedzę o bazach danych mam w małym paluszku. Na kurs wysłał mnie pracodawca i nie mogłem odmówić. Wszystko było za darmo więc co mi zależało. Pojechałem. Pierwszego dnia bardzo się nudziłem, bo mówiono o tym jak tworzy się kopie zapasowe baz danych. Wiem to bardzo dobrze i mało nie usypiałem na tym kursie. Dopiero trzeciego dnia zaczęła się zabawa. Inny administrator baz danych, który przyjechał z Serocka, zaproponował mi, abyśmy po szkoleniu poszli na małe piwko. Czemu nie, mała rozrywka każdemu się przyda. To był mój błąd. Nie pamiętam nawet jak wróciłem do hotelu. Podobno śpiewałem i tańczyłem w holu. Straszny wstyd. Jeśli mój pracodawca się dowie praca jako administrator baz danych w jego firmie może być dla mnie tylko marzeniem. Nikt mnie tam nie znał i mam nadzieję, że szef nigdy się o tym nie dowie. Już nigdy picia na kursach organizowanych na koszt firmy.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *